HEADCORN – BATTLE OF BRITAIN AIR SHOW (Wielka Brytania, EGKH)



Headcorn, mała wioska na południu Anglii, jest nie bez powodu miejscem, w którym co roku odbywają się pokazy o tematyce Bitwy o Anglię. Leży ona w samym sercu Kent, hrabstwa, nad którym rozgrywały się największe walki powietrzne pomiędzy RAF i Luftwaffe. Piękna pogoda i możliwość zobaczenia największych powietrznych legend z Drugiej Wojny Światowej, skłoniły mnie do wzięcia udziału w tym wydarzeniu. Już na samym początku byłem pozytywnie zaskoczony zarówno szybkim dojazdem jak i łatwym zaparkowaniem pojazdu. Gorąca i słoneczna sobota zaczęła się w wymarzony sposób.

Po krótkim przygotowaniu sprzętu i szybkim śniadaniu na niebie zobaczyłem 4 samoloty Stampe SV4. Te zwinne dwupłatowce dały bardzo dynamiczny, jak na swoje możliwości, pokaz. Były mijanki, pętle i piękne rozejście na koniec. Muszę przyznać, że byłem pod wrażeniem tego pokazu. Zaraz po Stampe mogliśmy zobaczyć trzy ciekawe samoloty. Dwa amerykańskie Harvard’y i legendarny C-47A “Drag ‘em Oot”. Maszyna ta podczas lądowania w Normandii zrzuciła 18 spadochroniarzy z 82 Brygady Powietrzno Desantowej na francuskie wybrzeże. Po kilku przelotach nad publicznością, Harvard’y i Dakota wylądowały, a ich miejsce zajęły DH104 Devon i dwa Spitfire, a w nich Flt Lt Charlie Brown i Flt Lt Antony ‘Parky’ Parkinson. Obydwaj są doskonałymi pilotami, z ogromnym doświadczeniem zdobytym podczas wieloletniej służby w RAF. Parky jako pierwszy na świecie, osiągnął 1000 godzin lotu na samolocie Eurofighter Typhoon. Kiedy DH104 wylądował, do Parkiego i Charliego dołączyły dwa Hurricane’y i Spitfire. Jeden z Hurricane’ów miał na sobie malowanie Dywizjonu 303 natomiast Spitfire Dywizjonu 317. Niespodzianką było pojawienie się czwartego Spitfire należącego do Battle Of Britain Memorial Flight, za którego sterami zasiadł nikt inny jak Sqn Ldr Andy ‘Milli’ Millikin. Kilka przelotów w formacjach, kilka szybkich solowych pokazów i cała szóstka ląduje. Chwila przerwy w pokazach więc czas się schłodzić. Kufel piwa smakuje wyśmienicie w to gorące popołudnie, jednak nie jestem w stanie wypić go w spokoju gdyż odgłosy działek przeciwlotniczych i karabinów maszynowych stawiają wszystkich na nogi! Nad nami ukazuje się sylwetka Messerschmitta BF-109G. Jest to HA-1112-M4L Buchon znany również jako ‘Yellow 7’. Zaczyna się nalot i Buchon nurkuje w naszą stronę. Po kilku minutach do lotu podrywa się Spitfire i zaczyna się podniebny pojedynek. Spitfire wygrywa, a Buchon odlatuje do swojej bazy w Sywell. Lądującego Spitfire witają gromkie brawa publiczności, co kończy dzień pokazów.

Rozgrzany tak letnim słońcem jak i atmosferą, wsiadam do samochodu i jadę do domu, zobaczyć co ustrzeliłem. Jeżeli lubicie spędzić czas z legendami Drugiej Wojny Światowej, a za razem chcecie uniknąć tłumów to pokochacie pokazy w Headcorn. Zapraszam za rok!

Piotr “Piotrek” Szydło